O problemach recepcjonistki z innego świata nie tak różnych od naszych

Share
O problemach recepcjonistki z innego świata nie tak różnych od naszych

Jedno z najnowszych anime sezonu nosi nieco długi tytuł “Choć jestem recepcjonistką gildii, ponieważ nienawidzę nadgodzin, postanowiłam w pojedynkę pokonać bossa. (ギルドの受付嬢ですが、残業は嫌なのでボスをソロ討伐しようと思います - Guild no Uketsukejō desu ga, Zangyō wa Iya nanode Boss wo Solo Tōbatsu Shiyō to Omoimasu)”. Oczywiście w Japonii żaden prawdziwy fan nie będzie używał pełnego tytułu, w obiegu używana jest wersja skrócona - “Girumasu” (ギルます)

Jednym z najnowszych anime sezonu jest „Choć jestem recepcjonistką gildii, ponieważ nienawidzę nadgodzin, postanowiłam w pojedynkę pokonać bossa” (ギルドの受付嬢ですが、残業は嫌なのでボスをソロ討伐しようと思います – Guild no Uketsukejō desu ga, Zangyō wa Iya nanode Boss wo Solo Tōbatsu Shiyō to Omoimasu). Skracane pieszczotliwie jako „Girumasu” (ギルます), anime to wnosi świeże spojrzenie na znany motyw świata fantasy, tym razem pokazując ten świat z perspektywy pracującej w biurze bohaterki zmuszonej do stawiania czoła przepracowaniu.

„Girumasu” z pozoru jest typowym przedstawicielem gatunku RPG-podobnego fantasy, w którym poszukiwacze przygód (adventurers) przemierzają podziemia pełne potworów, polując na bossów, uzyskując za to zapłatę od gildii. Zamiast typowego poszukiwacza protagonistką jest tutaj recepcjonistka gildii – kobieta, która marzy o spokojnym wieczorze w gorącej kąpieli w domu, który właśnie kupiła na kredyt, a zamiast tego tonie w papierologii. Praca spiętrza się zwłaszcza, gdy w jakimś labiryncie boss długo umyka przeznaczeniu - co przyciąga więcej poszukiwaczy zabijających masę podrzędnych potworów, które trzeba zarejestrować. W miarę narastania góry papierów Alina, która podjęła pracę recepcjonistki dla stałych godzin pracy czuje zmuszona jest sama wziąć sprawy w swoje ręce, samodzielnie incognito eliminując bossów labiryntów i tym samym kończąc spiętrzenie obowiązków, zyskując przydomek “Egzekutor” (処刑人). Oczywiście, tajemnicy nie udaje się utrzymać na zawsze...

Metafora jest tu wyraźna: recepcjonistka nie tyle walczy z potworami, co z systemowym problemem przepracowania, który uniemożliwia jej prowadzenie normalnego życia. Jej działania jako „Egzekutora” symbolizują bunt wobec nadgodzin i nadmiernych wymagań – coś, co w Japonii zaczęto w ostatnich latach coraz głośniej podkreślać.

Chociaż Japonia nie jest już krajem „pracujących jak roboty”, jak wynika z wielu mitów, problem nadgodzin pozostaje istotny. Średni czas pracy Japończyków spadł w ostatnich dekadach, ale kultura pracy w niektórych firmach, zwłaszcza tzw. ブラック企業 (burakku kigyo – „czarne firmy”), wciąż doprowadza pracowników do granic wytrzymałości. Długie godziny pracy, połączone z presją społeczną i zawodową, mogą prowadzić do wypalenia zawodowego, problemów zdrowotnych, a w skrajnych przypadkach – do karoshi (śmierci z przepracowania).

W 2018 roku Japonia wprowadziła prawo ograniczające nadgodziny do maksymalnie 45 godzin miesięcznie, z wyjątkiem sytuacji, kiedy mogą one wzrosnąć do 100 godzin. Chociaż to krok w dobrą stronę, problem nadal istnieje – zwłaszcza w branżach wymagających od pracowników ogromnych poświęceń.

Motyw walki z przepracowaniem coraz częściej pojawia się w japońskiej popkulturze. Problem zaharowania się na śmierć jest poruszany w filmie „Last Mile” (ラストマイル), który wyświetlany był w japońskich kinach w zeszłym roku. Praca w takiej „czarnej firmie” (ブラック企業) jest powodem, dla którego protagonista Akira Tendo (天道輝) cieszy się z nadejścia zombie apokalipsy w mandze z 2018 roku „Zom 100: Bucket List of the Dead” (jap. 「ゾン100~ゾンビになるまでにしたい100のこと」 – Zon 100: Zombie ni Naru Made ni Shitai 100 no Koto), której adaptacja anime miała premierę w 2023 roku.

“Girumasu” porusza nie tylko problem nadgodzin, ale ogólnie zagadnienia work-life balance.

„Praca biurowa jest absolutnie bezpieczna. To praca publiczna, więc daje spokój i stabilność. W uroczym uniformie z uśmiechem obsługuję poszukiwaczy przygód. Spokojnie wykonuję biurowe obowiązki, a gdy wybije godzina zakończenia pracy, wracam do domu. To miała być idealna praca... przynajmniej tak myślałam.”

デスクワークだから絶対安全。公務だから安心、安定。可愛い制服に身を包み笑顔で冒険者のご案内。のんびり事務作業をして、定時がきたら帰宅する。そんな理想の職業... のはずだっった。

Alina Clover świadomie ścieżki kariery uznawane za prestiżowe i wybiera stabilną, mniej wymagającą pracę, by zachować kontrolę nad swoim czasem wolnym. To decyzja, która w tradycyjnym modelu kariery w Japonii może być postrzegana jako brak ambicji, ale coraz więcej młodych ludzi zaczyna dostrzegać jej zalety w kontekście zdrowia psychicznego i jakości życia.

Przesłanie równowagi, szczerości wobec siebie i dążenia do szczęścia zostało idealnie podsumowane w refrenie piosenki końcowej 明日の私に幸あれ (Ashita no Watashi ni Sachi Are – „Niech szczęście czeka na mnie jutro”):

Text within this block will maintain its original spacing when publishedGdy robię się śpiąca, zasypiam.
Budzą mnie promienie słońca po południu.
Bawię się, bo mam ochotę się bawić.
Kiedy jestem głodna, jem.
Jeśli coś mnie cieszy, śmieję się.
Jeśli jestem smutna, mogę płakać – dlaczego nie?
Dla siebie jutro, dziś staram się jakoś przetrwać.
Aby jutro nie musieć się starać, dziś dam z siebie wszystko.”Text within this block will maintain its original spacing when published眠くなったら寝る
お昼過ぎに起きる
遊びたくて遊ぶ
お腹減ったらご飯を食べる
嬉しかったら笑う
悲しかったら泣いてもいいんじゃない
明日の私のために今日もなんとか頑張るのさ
明日もう頑張らなくていいように頑張るのさ

Oficjalna strona: https://girumasu.com