piątek, 1 listopada 2019

Shibuya Halloween 2019



Ostatni dzień października to Halloween. Ten element anglosaskiej kultury dokonał infiltracji wielu krajów i kultur. Niestety, Japonia nie jest wyjątkiem. Jest to święto przede wszystkim handlowe. Akcesoria związane z Halloween można czasami kupić już nawet w sierpniu. 31 października Halloween w centrach handlowych i sklepach wręcz przytłacza.

31 października następuje kulminacja. Ludzie przebierają się za straszydła i nie tylko straszydła. Tego dnia można spotkać postaci zarówno z japońskiego folkloru, jak też i postaci z popkutury.
Anglosaskie wymuszanie haraczu przynajmniej w Tokio zdaje się nie występować. Zo wiele osób nosi kartki z napisem "furi hagu" "free hugs" czyli uściski za darmo. Taki miejscowy koloryt.

To nie jest tak, że przebierają się tylko nastolatki. Najwyraźniej w zabawie uczestniczą pełnoprawni "członkowie społeczeństwa", "shakai-jin" (社会人), które to słowa są japońskim określeniem na tych, którzy mają stabilne zatrudnienie - bo ci, którzy nie mają stabilnego zatrudnienia członkami społeczeństwa nie są.

Społeczeństwo stawia tym ludziom wiele wymagań, może dlatego potrzebuję jeden dzień w roku zachowywać się niepoważnie.

Shibuya Crossing i okolice to jedno z miejsc, gdzie Japończycy zbierają się przy okazji wielu wydarzeń, tak jak np. początek nowej ery, albo Nowy Rok. Halloween należy chyba do większych tradycyjnych zgromadzeń.

W ubiegłych latach doszło do niebywałych wręcz ekscesów, jak pożar na dachu jednego budynku i przewrócona furgonetka. W tym roku strefę Halloween wokół Shibuya Crossing ogłoszono strefą bezalkoholową. Strefa była przedmiotem niezliczonych żartów, a to z powodu obecności tuż za granicami strefy niezliczonej ilości sklepików typu konbini, które między innymi sprzedają alkohol. W sieci pojawiały się mapki z zaznaczeniem najkrótszej trasy do miejsc, gdzie można było się w alkohol zaopatrzeć.

W ubiegłych latach policji było dość sporo, ale w tym roku ilość funkcjonariuszy policji oraz zwykłych wynajętych ochroniarzy była wręcz przytłaczająca. Na każdym rogu ulicy w całej strefie stały platformy z policją albo ochroniarzami. Niezliczone wręcz piesze patrole policyjne. Niezmordowani policjanci krzyczący przez tuby: Nie zatrzymywać się, nie siadać na ulicy, nie robić sobie zdjęć w sposób.

Najgorsze było oczywiście samo przejście Shibuya Crossing. Około godziny 9 wieczorem aby w posunąć się kilka metrów w stronę przejścia trzeba było odczekać zmianę świateł. Pogoda była piękna, więc nad tłumem górowały nie parasolem, ale selfie sticki z telefonami. Każdy chciał zrobić zdjęcie tłumu, bo też i tłum jest jedyny w swoim rodzaju.

I to chyba dało efekt. Oczywiście wnioski wyciągane z pozycji jednego obserwatora mogą być błędne, ale mimo wszystko, w tym roku przeszedłem te strefy wzdłuż i wszerz, nie mając przy tym poczucia, że lada moment ulegnę zmiażdżeniu przez tłum - a w poprzednim roku tego uczucia nie udało mi się uniknąć.

Zachęcam do obejrzenia galerii zdjęć.
















wtorek, 22 października 2019

天皇陛下万歳 Tenno Heika Banzai!

Dziś odbyła się bardzo oficjalna ceremonia ogłoszenia przejęcia tronu.
Wyjątkowo dzień wolny wolny od pracy.



Pogoda nie dopisała - Tokio było smutne i deszczowe, z wyjątkiem krótkiego przejaśnienia około godziny pierwszej. Parada Cesarza została przeniesiona na listopad - powodem nie był dzisiejszy deszcz, lecz tajfun. Jednostki straży pożarnej i policji, które miały zapewniać bezpieczeństwo podczas parady w dalszym ciągu zajęte są usuwaniem szkód po tajfunie.





Mimo to, przed Pałacem Cesarskim w Tokio zgromadziła się niewielka grupka ludzi, którzy mimo wszystko liczyli na to, że uda im się zobaczyć cesarza. Mniej więcej trzecia część wyglądała na agentów, z kabelkami niknącymi gdzieś w uchu.

Czas płynął powoli, Pałac Cesarski opuszczały kolejne samochody wiozące dyplomatów. Wydawało się, że wyjazdy powracających do siebie dyplomatów nigdy się nie skończą. Niestety, nie udało mi się wypatrzeć polskiej kolumny. Być może polska delegacja wybrała inną drogę niż przez Sakurada-mon.





Tuż po godzinie piętnastej bramy Pałacu opuściła kolumna cesarska. Zgromadzeni ludzie zaczęli machać flagami, krzycząc "Tenno Heika Banzai!".

Po chwili kolumna samochodów wioząca parę cesarską zniknęła w oddali. Ludzie zaczęli się rozchodzić. Dziennikarze błyskawicznie, mimo lekkiej mżawki, jeszcze na miejscu redagowali relację i wysyłali do macierzystych redakcji. Policja przystąpiła do demontażu barierek. Po kilkunastu minutach powoli na ulice wokół terenów pałacu wrócił normalny ruch samochodowy.



sobota, 5 października 2019

Mikoshi na progu



Jak się mieszka w Japonii, czasem ta Japonia niemal włazi człowiekowi do domu. Tak jak w sobotnie październikowe popołudnie od komputera oderwały mnie uderzenia w taiko, które zabrzmiały niemal na progu.  Cóż było robić? W takiej sytuacji można tylko złapać za aparat i wyskoczyć z chałupy...





Podczas niektórych matsuri wyprowadza się ze świątyni bóstwo na spacer po okolicach, których mieszkańcy są do danej świątyni przypisani. Do tego celu służy specjalny palankin, nazywany mikoshi 神輿, co dosłownie znaczy "palankin bóstwa". Mikoshi bywa także nazywane w tłumaczeniach przenośną świątynią.

Mikoshi są najrozmaitszych rozmiarów. Te najcięższe ważą po kilkaset kilogramów, jeśli nie parę ton. W przynajmniej niektórych świątyniach praktykuje się też noszenie mikoshi przez dzieci - są to znacznie mniejsze palankiny, dostosowane do siły dziecka. Zwykle jednego dnia odbywa się procesja z udziałem dzieci, a innego dnia dorosłych.

Dzięki temu dzieci też mogą brać udział w życiu religijnym swojej wioski. Procesja oczywiście związana jest z jedzeniem i piciem, zarówno podczas przystanków, jak też po odstawieniu mikoshi do celu, to jest do świątyni. Podczas dorosłych procesji bywa, że alkohol leje się strumieniami.









niedziela, 28 lipca 2019

Sumida Fireworks



Podczas pokazu, a właściwie serii następujących po sobie pokazów, łącznie odpalono ponad 10 tysięcy fajerwerków. Wg różnych źródeł, pokaz oglądało około miliona widzów. Żeby sobie wyobrazić, to było zgromadzenie podobnej liczby ludzi, jak podczas spotkań z Papieżem na krakowskich błoniach. 

Jest naprawdę godne podziwu, że ta masa ludzi była w stanie się zebrać, obejrzeć fajerwerki i błyskawicznie się rozejść. Oczywiście, podczas samego pokazu nawet na piechotę nie można było podejść do rzeki, nie mówiąc o samochodzie, czy choćby rowerze. 

Pełne uczestnictwo w pokazie fajerwerków wymaga odpowiednich przygotowań. Jest kilka możliwych strategii. 

Najbardziej skuteczne będzie pojawienie się na miejscu wcześnie. Jak wcześnie,  to zależy od konkretnego miejsca. W przypadku tak słynnego pokazu jak ten w Sumida nawet kilka godzin nie jest za wcześnie. Ważne jest zrozumienie, że hanabi taikai to nie tylko samo pokaz ogni, ale coś podobnego do  pikniku, albo też matsuri. Same ognie to tylko kulminacja imprezy. Rozumiejąc ten podstawowy fakt możemy przybyć na miejsce wystarczająco wcześnie, rozłożyć koc i w oczekiwaniu na główną część imprezy czytać, pić, jeść i rozmawiać z przyjaciółmi. 


Organizacje odpowiedzialne za wydarzenie publikują wcześniej mapy okolicy i szczegółowy program wydarzenia. Dysponując taką mapą można wcześniej zaplanować, gdzie należy rozłożyć swoją bazę. Nie zawsze musi to być miejsce najbliższe odpalenia ogni - czasem miejsce bardziej oddalone zapewni bardziej spektakularny widok. 


Jeśli pokaz odbywa się w okolicach rzeki, każdy wycieczkowy statek i stateczek zgromadzi się na ten pokaz. Goście na pokładzie będą robić to samo, co ci na brzegu - jeść, pić i bawić się. Można rozważyć wykupienie miejsca na  którejś z tych pływających restauracji - to też wymaga działania z dużym wyprzedzeniem.






Jeśli już popełniliśmy błąd, nie należy rozpaczać. Są inne alternatywne metody doświadczenia tego wydarzenia. Przykładowo, niemal wszyscy starają się dotrzeć możliwie blisko rzeki. Czasem jednak odbicie fajerwerków w szklanych powierzchniach tokijskich wieżowców może być równie spektakularne jak bezpośredni widok. 




środa, 24 lipca 2019

Lato bez ogni

Śpieszmy się oglądać japońskie pokazy fajerwerków, bo mogą wkrótce stać się wspomnieniem. 

Odaiba Rainbow Hanabi

Do tej pory trudno sobie było wyobrazić japońskie lato bez pokazów sztucznych ogni. Choć takie pokazy odbywają się nie tylko latem, ciąg skojarzeń lato -> matsuri -> pokaz ogni jest wręcz naturalny. Niestety, trudności ekonomiczne powodują, że imprezy są odwoływane.

Organizacją takich imprez zajmują się przede wszystkim rozmaite lokalne stowarzyszenia.  Choć opierają się one w części na pracy wolontariuszy, muszą ponosić koszty, w tym muszą zatrudni ć profesjonalną ochronę. W dużej mierze budżety tych organizacji opierają się na datkach od sponsorów oraz na dotacjach z lokalnych samorządów. W ostatnich latach sponsorzy są mniej chętni do sponsorowania, a samorządy ograniczają lub wręcz wstrzymują dotacje. 

Z drugiej strony, koszty organizacji takich wydarzeń rosną niebotycznie, zwłaszcza wydatki na ochronę. Braki na rynku pracy powodują konieczność systematycznego podnoszenia pensji, co oczywiście przekłada się na wzrost kosztów firm ochroniarskich. Firmy te oczywiście nie są zainteresowane poniżej zakładanego poziomu opłacalności, przedstawiają więc wyższe rachunki organizatorom. A tymczasem budżety organizatorów nie tylko nie rosną, ale wręcz maleją.

Japanese fireworks

W zlinkowanym artykule podano przykład miejscowości Tamano-shi w prefekturze Okayama, gdzie coroczny pokaz ogni wraz z imprezami towarzyszącymi gromadził około 50 tysięcy odwiedzających. W zeszłym roku miasto obcięło dotację o 18 mln jenów. Tymczasem rachunki wystawiane przez firmy ochroniarskie wzrosły z 9 mln jenów do 13 mln jenów. W zeszłym roku dzięki zbiórkom udało się zebrać konieczne fundusze, jednak w tym roku wolontariusze podjęli decyzję, że impreza jest niemożliwa. Rada miejska ugięła się i przyznała 13 mln jenów na ochronę, jednak w dalszym ciągu brakuje w kasie około 10 mln jenów, by całkowicie pokryć koszty imprezy.

Trudności nie omijają innych miejsc, także Tokio. Niektóre pokazy w metropolii tokijskiej zgromadziły w zeszłym roku ponad milion widzów, w tym tłumy turystów. Takie nagromadzenie ludzi w jednym miejscu ma swoje wyzwania. Choć jest to Japonia i można spodziewać się dobrego poziomu dyscypliny uczestników, bezpieczeństwa lekceważyć nie można. Konieczna jest współpraca firm transportowych, policji, a także firm ochroniarskich. Właśnie te firmy ochroniarskie w tym roku skierowały do organizatorów prośbę o zwiększenie budżetu. Ta prośba jest obecnie rozpatrywana, ale prawie na pewno spotka się z odmową, bo tych pieniędzy po prostu nie ma. Z drugiej strony, nie można organizować tak wielkiej imprezy bez zapewnienia bezpieczeństwa.

Rainbow Fireworks

W tym roku główne pokazy ogni najprawdopodobniej się odbędą, ale jeśli koszty ochrony będą nadal rosnąć, kontynuowanie ich organizacji może napotkać wiele trudności. 


Zdjęcia załączone fo tego artykułu pochodzą z zeszłego roku. 

Kup pan dinozaura!



W danych czasach, w elektrycznym miasteczku w Akihabara można było kupić właściwie wszystko, co potrzebowało prądu elektrycznego do działania. 
Dziś rolę tę przejęły sklepy sieciowe, w tym ogromne giganty, jak Amazon czy Alibaba. Akihabara jako centrum elektroniki umiera, ale to temat na inny tekst. 

Okazuje się, że online można też kupić 5 metrowego dinozaura. Jakby ktoś chciał kupić, warto zauważyć, że w samej ofercie jest ostrzeżenie, że do instalacji dinozaura w miejscu docelowym potrzeba przynajmniej dwóch osób. 


środa, 1 maja 2019

Heisei Thanks! Reiwa Welcome!

30 kwietnia 2019, ostatni dzień trwającej ponad 30 lat ery Heisei 平成.

Mimo, że nie planowano żadnych zorganizowanych wydarzeń, na Shibuya Crossing mimo ulewy spontanicznie zebrał się wielotysięczny tłum by z radością powitać nową erę - Reiwa 令和.

W nocy na budynku stacji Shibuya pojawiły się ogromne plataty: "Heisei - Dziękujemy!",  "Reiwa - Witamy!".