sobota, 27 czerwca 2020

Wybory prezydenckie 2020 - pierwszy głos

Wybory prezydenckie 2020, Ambasada Polski w Tokio, 7 rano.

Deszczowy poranek w niedzielę 28 czerwca 2020 roku, Tokio, Japonia.

O godzinie 7 rano otwarto komisję wyborczą, tym samym rozpoczęły się wybory prezydenckie w Polsce. Nie jestem pewien, ale komisja tokijska jest chyba najwcześniej otwieraną komisją (po Australii), więc jeśli tam nikt nie oddał głosu przez pierwsze trzy godziny, to  mój głos byłby pierwszym oddanym  głosem. Ale i tak jest jednym  z z pierwszych.

Chopin wita

Sprawdzanie tożsamości

Chwila zadumy nad długopisem

Zużyty długopis do odkażenia

Urna z jednym głosem



środa, 10 czerwca 2020

Aparat do rozmowy z duchami


Są takie miejsca w Tokio, które wyglądają tak, jakby zaczarowały je duchy przeszłości. Czasem z lat 50, czasem z lat 60, czasem z jeszcze bardziej odległej przeszłości.

Bywa, że jest to cała ulica, dom, a czasem jest to bardzo, bardzo mały obiekt. Jak budka telefoniczna z okrągłą tarczą do wybierania numerów i wielką czarną słuchawką z bakelitu.

Niektórzy wierzą, że przedmioty traktowane z szacunkiem i czułością po pewnym czasie zyskują świadomość, stają się tsukumogami (付喪神). To jest proces, który czasem zajmuje setki lat. Czy jest możliwe, by aparat telefoniczny przysłuchując się najbardziej sekretnym rozmowom setek, a może tysięcy, ludzi zyskał taką świadomość wcześniej?


Tego nie wiem, nie wiem nawet, czy ten aparat faktycznie jest taki wiekowy. Tym bardziej nie wiem, czy faktycznie zamieszkały w nim duchy. Ale magia działa, będąc w pobliżu i starając się nie spoglądać na boki, czuję wokół zawirowania Czasu i przynajmniej w wyobraźni trafiam w zupełnie inne czasy.

Nie wiem, do której epoki mnie duchy przeniosły, ale patrząc na ten obiekt mam wrażenie, że to ten sam czas, gdy Tora-san 寅さん wędrował po wszystkich prefekturach w poszukaniu miłości, podpite towarzystwo z Ikkokukan 一刻館 dręczyło biednego kandydata na studenta nie pozwalając mu przygotować się do egzaminu i drwiło z jego szczenięcego, ale jakże trwałego uczucia.

Wyobrażam sobie też, jak grupa mało znanych jeszcze rysowników wspólnie wynajmujących chałupę na przedmieściach Tokyo polegało na podobnym telefonie by rozmawiać nie tylko z wydawcami.

Ktoś się umawiał na randki. Ktoś zamawiał większą partię tofu na przyjęcie. Ktoś składał życzenia. Być może dotarła do niego radosna wieści o narodzinach?

Może ktoś właśnie przez tę słuchawkę dowiedział się o chorobie lub nawet śmierci kogoś bliskiego?
Jakie rozmowy mogła usłyszeć ta słuchawka, nie wie nikt - być może te rozmowy żyją jeszcze jako okruchy w czyjejś pamięci. Tylko obrazy choć współczesne, potrafią przygnać do nas już zupełnie niezrozumiałe głosy z przeszłości. A telefon milczy. Na zawsze.

#nostalgia #tokyo2020 #phone #tsukumogami

Objaśnienia

Tora-san 寅さん - bohater kilkudziesięciu filmów japońskich znanych pod wspólnym tytułem Otoko ha ftsurai yo 男は辛いよ (To boli być mężczyzną). Uliczny sprzedawca, któremu łamano serce w każdym kolejnym filmie. Choć postać fikcyjna, doczekał się nawet pomników. Ponieważ pierwszy film zrealizowano w 1969 roku a ostatni w 1995 możemy obserwować, jak zmieniała się Japonia przez lata.

Ikkoku-kan 一刻館 - miejsce akcji mangi Maison Ikkoku opowiedzianej przez Takahashi Rumiko.  



czwartek, 16 kwietnia 2020

Zamiast premiery nowego filmu Detektyw Conan

Rok 2020 miał być inny.

W lecie miała odbyć się Olimpiada, a 17 kwietnia premiera 24. filmu kinowego z cyklu opowieści 名探偵コナン, zatytułowanego The Scarlet Bullet - 緋色の弾丸 Hiiro no Dangan. Akcja tego filmu poświęcona jest właśnie Olimpiadzie i potencjalnemu zagrożeniu terrorystycznemu, które zostanie uniknięte dzięki dedukcjom i działaniom małego detektywa.



Rzeczywistość jednak jest inna. W związku z pandemią, Olimpiada została odwołana, na terenie Japonii wprowadzono stan wyjątkowy. Przełożono także na czas nieokreślony premierę “Szkarłatnego pocisku”.

Żeby zrekompensować fanom detektywa niemożność poznania nowego rozdziału jego przygód, producenci filmu zaproponowali fanom powrót do źródeł i obejrzenie w sieci 10 pierwszych filmów.

Poniżej podaję za oficjalną stroną Conana listę serwisów, za pośrednictwem których będzie można te filmy obejrzeć. Nie wiem, czy te filmy będą miały blokadę regionalną (w RakutenTV blokada regionalna jest, jest szansa, że VPN pomoże), ani też czy będą dostępne jakiekolwiek napisy. Jeśli ktoś będzie te filmy oglądał, napiszcie w komentarzach, w jakiego serwisie, z jakiego kraju było połączenie oraz czy były napisy inne niż japońskie.

Filmy

Detektyw Conan: Architekt zniszczenia

The Time-Bombed Skyscraper 名探偵コナン 時計じかけの摩天楼 Meitantei Konan: Tokei jikake no matenrō

Detective Conan: The Fourteenth Target

名探偵コナン 14番目の標的ターゲット Meitantei Konan: 14-banme no tāgetto

Detective Conan: The Last Wizard of the Century

名探偵コナン 世紀末の魔術師 Meitantei Konan: Seikimatsu no majutsushi

Detective Conan: Captured in Her Eyes

名探偵コナン 瞳の中の暗殺者 Meitantei Konan: Hitomi no naka no ansatsusha


Detective Conan: Countdown to Heaven

名探偵コナン 天国へのカウントダウン Meitantei Konan: Tengoku e no kauntodaun

Detective Conan: The Phantom of Baker Street

名探偵コナン ベイカー街の亡霊 Meitantei Konan: Beikā Sutorīto no bōrei

Detective Conan: Crossroad in the Ancient Capital

名探偵コナン 迷宮の十字路クロスロード Meitantei Konan: Meikyū no kurosurōdo

Detective Conan: Magician of the Silver Sky

名探偵コナン 銀翼の奇術師マジシャン Meitantei Konan: Gin'yoku no majishan

Detective Conan: Strategy Above the Depths

名探偵コナン 水平線上の陰謀ストラテジー Meitantei Konan: Suihei senjō no sutoratejī

Detective Conan: The Private Eyes' Requiem

名探偵コナン 探偵たちの鎮魂歌レクイエム Meitantei Konan: Tantei-tachi no rekuiemu

Lista serwisów

Filmy można oglądać na podanych poniżej serwisach. 
Informacja o dostępności na podstawie strony oficjalnej strony

wtorek, 7 kwietnia 2020

Japonia zadeklarowała stan wyjątkowy

Shibuya Biohazard
Wczoraj Premier Japonii Shinzo Abe zadeklarował stan wyjątkowy dla 7 prefektur, w tym metropolii - Tokio. Jeśli porównać choćby do nie-stanu wyjątkowego w Polsce,  ten japoński jest trochę bezzębny. W wielu źródłach czytałem, że władze nie mają narzędzi prawnych, by np. nakazać ludziom pozostanie w domach i to egzekwować, jak np. dzieje się to w Polsce. Gubernatorzy poszczególnych prefektur będą mogli obywateli prosić. Dlatego też we wczorajszym przemówieniu premiera prośba o współpracę była powtarzana wielokrotnie.

Padło trochę konkretów w sprawie oczekiwań zachowania przez obywateli, np. premier powiedział, że przy zachowaniu dystansu nie ma problemu z uprawianiem joggingu. Prosił natomiast, by powstrzymać się od karaoke i innych podanych miejsc rozrywki. Premier powiedział, że to czy będziemy w stanie ochronić nasze rodziny, będzie zależeć od naszego postępowania. To, że odwołano wiele wydarzeń, że nie można się spotkać z przyjaciółmi jest trudne, ale "z pewnością pozwoli uratować życia ludzi". Władze liczą na ograniczenie kontaktów o 70-80%.

Większość przedsiębiorstw mających znaczenie dla życia codziennego będzie funkcjonować bez zmian. Sklepy z żywnością, drogerie, apteki oraz transport publiczny.

Co od innych przedsiębiorstw, rząd będzie prosił o współpracę i nawet o ewentualne ograniczenie działalności, ale jeśli te przedsiębiorstwa odmówią, nie ma planów, by te przedsiębiorstwa karać inaczej niż stawiając je pod pręgierzem opinii publicznej (co właściwie w Japonii może wystarczyć). Wyobrażam sobie, że większe sieci się zamkną, natomiast jakieś małe bary mogą próbować działać wśród stałych klientów.

Na zakończenie emocjonalnego przemówienia, premier odwołał się do służb medycznych, które już teraz walczą o zdrowie ludzi i porównał sytuację do trudnego okresu po wielkim trzęsieniu ziemi w 2011 roku. Powiedział, że obecne problemy z całą pewnością (確実に) pokonamy.


Liczba oczekujących nie wskazuje na najruchliwsze skrzyżowanie w Japonii


Shibuya Crossing


Wydaje się, że wszystko już się zmienia. W wczoraj parę godzin po ogłoszeniu informacji o stanie wyjątkowym byłem w Shibuya (skoro biegać można, to jeździć na rowerze też), by zobaczyć na własne oczy, jak zmienia się intensywność życia w Japonii. Shibuya Crossing ma opinię najbardziej ruchliwego skrzyżowania w całym kraju, nadaje się więc na swego rodzaju papierek lakmusowy. Choć stan formalnie obowiązuje od następnego dnia, to zmiany już są widoczne.

Zdjęcia poniższe zostały zrobione między 20:45 a 21:45 - w tym czasie Shibuya jest jeszcze miejscem tętniącym życiem. W normalnych czasach czynne jest właściwie wszystko, karaoke, bary.


Tym razem tak nie było. Choć trudno oczekiwać, by tak uczęszczana dzielnica zamieniła się w miasto duchów, to zmiejszenie liczby odwiedzających było widoczne. Były momenty, gdy oczekujących na zmianę światła przed Shibuya Crossing właściwie nie było.  Zdarzały się też chwile, gdy pojawiał się chwilowy tłumek.

Shibuya Crossing, wieczór 7 kwietnia


Zupełne pustki na placu przed wejściem na stację kolejową. Przyznam, że o tej godzinie, tuż po 21, takich pustek w tym miejscu nie widziałem.

Shibuya - pustki przed wejściem na stację JR
Pustki sugerują późną noc, nie godzinę 21. 

Shibuya zawsze będzie Shibuya
Większość ludzi, którzy oczekiwali na coś, a nie po prostu przechodzili, to byli fotoreporterzy telewizyjni i gazetowi, których rozpoznać można było po ciężkim sprzęcie fotograficznym, a przede wszystkim składanych podestach.

Znacznie zmalała liczba naganiaczy - ludzi, którzy stoją na ulicy i zachęcają do  odwiedzenia lokalu. Tacy naganiacze pracują dla restauracji, karaoke, i wszelkich innych biznesów. Zostało tylko kilku i nie udało mi się zauważyć, do czego właściwie ludzi zachęcali.

Wydaje się, że ponad połowa lokali została zamknięta. Przede wszystkim karaoke dużych sieci zostały zamknięte a żaluzje opuszczone. Mniejsze karaoke nadal było czynne. Czynne pozostały też niektóre kafejki mangowe.

Małe karaoke boxy nadal czynne
Także manga kissa jeszcze otwarte

Jadłodajnie otwarte, ale klientów niewielu lub brak

Boczna uliczka w Shibuya 7 kwietnia 2020, widać neony otwartej kawiarenki mangowej

Wszystkie ekrany w Shibuya co jakiś czas pokazują burmistrz Tokyo, Yukiko Koike, która przypomina o zasadach zachowania się podczas epidemii, w szczególności o trzymaniu dystansu.

Burmistrz Tokyo, Yuriko Koike przypomina tokijczykom zasady zachowania podczas epidemii

Ogólnie, Shibuya godzina 9 wieczorem przypomina stan, w jakim zwykle znajduje się nad ranem. Przechodni jest tyle, ile w normalny dzień o czwartej piątej rano.

Liczba ludzi nie jest jedyną różnicą. Zwykle ludzie śmieją się i wygłupiają, nie spacerują w linii prostej - innymi słowy, bez konkretnego celu. Ci przechodnie, którzy znajdowali się wieczorem w Shibuya prawie w 100% dokądś zmierzali, nawet smętnie krążący naganiacze nie próbowali ich zatrzymywać.

Symbolicznie nad pustawymi ulicami którymi przechodzą stosunkowo nieliczni przechodnie góruje plakat gry komputerowej BIOHAZARD.

Zamknięty lokal karaoke wielkiej sieci Big Echo, pustki na ulicach

Na zakończenie, dla porównania, kilka zdjęć zrobionych w ostatnich tygodniach.


Shibuya Crossing trzy tygodnie przed wprowadzeniem stanu wyjątkowego. To jest normalne zagęszczenie, które utrzymuje się do późnych godzin
Dzień wcześniej, nie wszyscy jeszcze czują potrzebę NOSZENIA maski

Wieczór 24h przed wprowadzeniem stanu wyjątkowego. Ludzi jakby mniej, ale chyba nie dużo mniej. 

Aby być na bieżąco, subskrybuj stronę na FB:  https://www.facebook.com/japonski.brulionik.

Jeśli spodobał się tekst, proszę o komentarz, albo pod blogiem, albo na FB. To właśnie interakcja z czytelnikami sprawia, że chce się pisać.




















sobota, 28 marca 2020

Publikacje Japońskiego Brulionika

Swoje teksty publikuję nie tylko na tym blogu, kilka z nich ukazało się drukiem.  Chciałbym w tym artykule zebrać odpowiednie linki, by umożliwić zapoznanie się z nimi.

Reportaż z Comiketu - Magazyn Kawaii nr 53


W najnowszym numerze Magazynu Kawaii można przeczytać reportaż z Comiketu "Friendshship Forever!".

Niestety, Comiket 98 inaczej Comiket Wiosenny został w dniu 27 marca odwołany. Paradoksalnie, gdyby nie Olimpiada, terminem wydarzenia byłby sierpień 2020, więc nie byłoby potrzeby odwoływać.



Magazyn Kawaii z artykułem na temat Comiketu można wysyłkowo kupić w Empiku:

https://www.empik.com/cd-action-wydanie-specjalne,p1208226883,prasa-p

Japońskie podróże akwarystyczne - Magazyn Akwarium


Magazyn Akwarium (https://www.facebook.com/magazynakwarium) w ramach walki w odosobnieniem kwarantannowym właśnie udostępnił 400 stronicowy zbiór reportaży akwarystycznych z calego świata. Wszystkie są warte przeczytania.

To jest Japoński Brulionik więc chciałem tylko odnotować, że w zbiorze znalazł się dwuczęściowy reportaż z akwariów japońskich mojego własnego autorstwa.

Oto bezpośredni link do reportażu "Japonia okiem akwarysty podróżnika":




Poza tym, w publikacji dostępne są także inne moje teksty niejapońskie:




Ishinomaki  -  miasto w prefekturze Miyagi


Inne


W necie

Przy okazji przypominam o innych zasobach w sieci. Proszę polubić profil bloga na Facebooku - https://www.facebook.com/japonski.brulionik. W ten sposób można śledzić informacje o artykułach na blogu, a także mieć dostęp do informacji, które nie są wystarczają na osobny artykuł i publikowane są tylko na Facebooku.

Zdjęcia można obejrzeć na następujących stronach:

Jak pomóc

Napisanie tych tekstów wymagało sporych nakładów finansowych - niestety, gaże otrzymane za niektóre z tych artykułów nie pokr








wtorek, 24 marca 2020

Tamayura czyli anime o fotografii

Jest kilka japońskich anime, które są poświęcone fotografii. Jednym z nich  jest opowieść pt.  "Tamayura" oraz dalsze sezony  "Tamayura - The First Year", "Tamayura: More Aggressive", "Tamayura - Graduation Photo"


Sawatari Fu, przez przyjaciół zwana "Potte", na początku liceum przeprowadza się do Takehara, rodzinnej wioski ojca znajdującej się w okolicach Hiroszimy. Jej ojciec niedawno zmarł.

Jej ojciec bardzo kochał fotografię i najwyraźniej zaszczepił w dzieciach tę pasję. Trauma po jego śmierci spowodowała, że Fu przez pewien czas po jego śmierci nie potrafiła wziąć do ręki aparatu, ale czas leczy rany. Po przeprowadzce na prowincję, trochę pod wpływem młodszego brata odkrywa w sobie na nowo pasję do fotografii.

Aparat, który używa, to pozostawiony przez ojca Rollei 35S, prawie najmniejszy małoobrazkowy aparat fotograficzny. Bardzo prosty sprzęt - posiada tylko zwykły optyczny celownik, żadnego dalmierza, żadnego TTL, żadnej automatyki.

By D. Meyer - Own work, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=908696

Robiąc zdjęcia poznaje wioskę i okolice, jednocześnie zawierając przyjaźnie i stawiając czoła wyzwaniom dnia codziennego codziennego. Razem z nią obserwujemy niespiesznie toczące się życie  japońskiej wioski. Fu razem z przyjaciółmi zakłada w szkole klub fotograficzny.

A to co prezentuje, to pasja w najczystszej postaci. Fotografia jest dla niej jakimś sposobem przeżywania więzi z nieżyjącym ojcem, dlatego zupełnie nie odczuwa GAS (Gear Acquisition Syndrome) - przez te kilka lat, gdy ją obserwujemy, ciągle używa odziedziczonego po ojcu Rollei 35S. Najbardziej ceni zdjęcia które mają specyficzne niedoskonałości - plamy światła.

Tamayura - znaczenie


"Ojciec mówił, że to światło nazywa się tamayura". Dlaczego Tamayura, nie wiem. Oczywiście poszukałem znaczenia tego słowa. W tytule filmu jest zapisane katakaną, ale w słowniku znajdziemy zapis 玉響 - pierwszy znak znaczy klejnot, drugi wibracje. Podobno chodzi o moment, gdy delikatnie klejnoty się zderzają.

W literaturze klasycznej znajdujemy jeszcze kawałek o drżących kroplach rosy w jesiennym wietrze podczas krótkiej chwili,  gdy uderza wieczorna błyskawica - ale to jest tekst poezji ze zbioru Fuuga Wakashuu 風雅和歌集 (https://en.wikipedia.org/wiki/Fūga_Wakashū) z 14 wieku, za diabła nie mogę tego kawałka rozgryźć.

W każdym razie, znaczenie dotyczy czasu i dźwięku, tymczasem ojciec bohaterki najwyraźniej stosował je do plam światła. Hm... Być może właśnie dystansując się od pierwotnego znaczenia, autor opowieści wybrał zapis hiraganą たまゆら.

Do kompletu możemy jeszcze dołączyć  zapiski pewnego mnicha z 13. wieku, Houjoki 方丈記 (https://en.wikipedia.org/wiki/Hōjōki), czyli jakby "Kroniki z kwadratowej podłogi" - nazwane tak, ponieważ ów mnich pod koniec życia zaszył się na bezludziu mieszkając w kwadratowej chacie.

しばしもこの身を宿し、たまゆらも心を休むべき
Shibashi mo mi wo yadoshi, tamayura mo kokoro wo yasumu beki
Chwila, która daje wytchnienie ciału, powinna też dać odpocząć duszy (sercu)

Jakoś tak. To jest jeszcze trudniejsze niż ta dworska poezja.

W każdym razie, referencyjne zdjęcie z tytułową tamayurą wygląda tak:


Zdjęcie pochodzi z zapowiedzi serii "Tamayura - Graduation Photo"


 To samo zdjęcie widoczne jest podczas sekwencji otwarcia, na wystawie sklepu fotograficznego, do którego po kolei wchodzą główne bohaterki.



Rollei 35S

Rollei 35S oczywiście nieprodukowany jest już od dawna. Pisząc ten artykuł sprawdziłem, że używane egzemplarze można obecnie kupić w dobrym stanie w sklepie z używanymi aparatami za około 60 000 JPY czyli około 2300 PLN (na dzień 25 marca 2020), na aukcjach internetowych około 40000 JPY (choć zdarzają się egzemplarze po 30000 JPY).

czwartek, 30 stycznia 2020

Fotograficzny mastermind czyli fotografia po japońsku #1

Ostatnio zostałem zagadnięty, jakby było "fotograficzny mastermind" po japońsku. Przez chwilę się zastanawiałem, i tak na poczekaniu żadna z wersji, które mi przyszły do głowy nie usatysfakcjonowały mnie do końca.

Postanowiłem wykorzystać to jako pretekst to napisania króciutkiego  lingwistyczno filozoficznego tekstu na temat fotografii po japońsku.

A zatem do dzieła.

Fotografia jako zdjęcie


Na początek zupełnie podstawowe słowo - fotografia. Fotografia to inaczej zdjęcie. Zajrzywszy do słownika, zajdziemy tam słowo dokładnie o tym znaczeniu:  写真 [sha-shin].  Piszemy zgodnie z konwencją transkrypcji na alfabet łaciński [sha], ale czytamy miękko - "szia".


Popatrzmy teraz na te znaki - w języku japońskim patrząc na znaki czasem widać drugie albo trzecie dno.

写 [sha] - Podstawowe znaczenie tego znaku to  写す[utsusu]- kopiować, imitować, reprodukować, odbijać (w lustrze). 




真 - czytamy ten znak [shin] albo [makoto],  jego znaczenie to  prawda, rzeczywistość, prawdziwy, rzeczywisty. Często spotykany zwrot to "Makoto ni arigatou gozaimasu" - to na polski byśmy mogli przełożyć "Naprawdę z całego serca dziękuję".

Teraz możemy podyskutować, czy fotografia - 写真 [sha-shin] - to jest kopia rzeczywistości czy tej rzeczywistości imitacja.

Fotografia jako proces

Tym słowem nie jesteśmy jednak usatysfakcjonowani, bo nawet jeśli jest to kawałek zreprodukowanej rzeczywistości, to słowo dotyczy tylko i wyłącznie gotowego produktu - zdjęcia na papierze, ekranie komputera lub też w pamięci aparatu.

A przecież w języku polskim możemy przecież rozumieć fotografię jako proces, którego końcowym efektem jest zdjęcie. Po japońsku ten proces określamy  słowem 撮影 [satsu-ei]. Znowu widzimy dwa interesujące znaki.



撮 [satsu]- czyli czasownik 撮る[toru] - brać, wziąć, zabrać, chwytać. Ten znak używany jest właściwie chyba wyłącznie w kontekście fotografii. Tym niemniej, słownik podaje możliwość

影 - [kage] czyli cień. Ale także odbicie. Jeśli w lustrze wody jeziora widzimy odbicie góry, możemy je nazwać kage - a dokładniej 山の影 [yama-no-kage].

Dlaczego [kage], skoro wcześniej napisałem, że ten znak czytamy [ei]? Dlaczego 撮る[toru], chociaż wcześniej napisaliśmy [satsu]?  Otóż znaki w języku japońskim mają więcej czytań niż jedno. Dla samotnego znaku 影 właściwym czytaniem będzie kage, czyli tzw. czytanie japońskie. W zestawieniu z innym znakiem właściwym czytaniem będzie [ei], czyli tak zwane czytanie chińskie. Tak samo 撮, które będziemy w zestawieniu będziemy czytać po "chińsku" jako [satsu], a po japońsku jako [toru] lub [tsumamu]. Na tym na razie poprzestańmy.

W każdym razie widzimy, że fotografia jako proces, czyli

写真撮影[sha-shin-satsu-ei]
to 
imitacja-rzeczywistości-[poprzez]-chwytanie-odbicia.


Fotografia jako sztuka

Ale do fotograficznego masterminda nie wystarczy. A to dlatego, że "fotografia" ma jeszcze trzecie, szersze znaczenie - zestaw umiejętności, doświadczeń oraz przemyśleń, a także trudno uchwytny filozoficzny pierwiastek, które to wszystkie elementy potrzebne do tego, by za pomocą tego procesu chwytania odbicia tworzyć imitację rzeczywistości. Coś, co obejmie odpowiedź, co chcemy przekazać i dlaczego.  Jednym słowem, sztuka.

Dlatego do naszych czterech znaków potrzebujemy dodać coś jeszcze, co by dodało ten dodatkowy niematerialny niuans.



Jednym z nich jest 術 [jutsu]. To jest to samo jutsu, które jest w słowie sztuka 芸術 [gei-jutsu] albo 忍術 ninjutsu - czyli sztuka ninja albo 剣術 kenjutsu czyli sztuka miecza (szermierka).

Dostawiamy do naszych czterech znaków i otrzymujemy

写真撮影術 [sha-shin-satsu-ei-jutsu] 

czyli

sztukę tworzenia imitacji rzeczywistości poprzez chwytanie odbicia.

A mastermind? W następnym odcinku ;-)

W międzyczasie: 

poniedziałek, 27 stycznia 2020

Ōmiya 大宮 - co to właściwie znaczy?

W prefekturze Saitama znajduje się miejscowość o nazwie Ōmiya 大宮. Jest to stacja węzłowa - tutaj właśnie następuje rozwidlenie tras shinkansenów jadących do Aomori i dalej na Hokkaido, a tych, które skręcają nieco na Zachód, kierując się do Nagano i Niigaty.

W okolicach Kioto też znajduje się stacja kolejowa o podobnej nazwie, Stacja Ōmiya 大宮駅.

Co ta nazwa właściwie znaczy? Ma w ogóle znaczenie, czy też są to po prostu przypadkowo zestawione znaki?

Takie pytanie też padło na jednej z grup dyskusyjnych. Pokrótce napisałem odpowiedź, która wydała mi się warta przerobienia na post na blogu.

Przyjrzyjmy się tym dwóm znakom. 大宮。


Pierwszy z nich, 大, znaczy wielki. Czytania są różne - dai, oo.

Jest to jeden z pierwszych znaków poznawanych przez uczących się japońskiego.

Drugi znak jest znacznie ciekawszy, i temu właśnie znakowi chcę poświęcić resztę tekstu.


宮 czytane ‘miya’ może znaczyć pałac cesarski, księcia lub księżniczkę, a także świątynię lub chram.

Czytane ‘kyuu’ też znaczy pałac. Mój słownik podaje przykład Pałacu Buckingham: バッキンガム宮殿 - Buckingham Kyuuden.

To nie jest jedyne znaczenie. 十二宮 juunikyuu to 12 znaków zodiaku.

宮家 - miyake - oznacza dom (rodzinę) księcia z rodu cesarskiego.
宮大工 - miyadaiku oznacza takiego stolarza (daiku), który specjalizuje się w budowie świątyń.

Wróćmy do pierwotnego pytania postawionego w tym tekście. Jakie jest znaczenie 大宮 - Ōmiya?

Składając znaczenie poszczególnych znaków na zdrowy rozum to słowo powinno znaczyć coś w rodzaju “wielka świątynia”, "wielki chram", itp.

Tak też figuruje w słowniku: “pełne szacunku określenie świątyni, chramu lub dworu”. [1]

Nazwa "Wielki chram" nie wzięła się przypadkowo. W miejscowości tej znajduje się Hikawa Jinja 氷川神社, chram, któremu cesarz Meiji w 1871 roku nadał najwyższą rangę, czyniąc ją pierwszą i najważniejszą świątynią (一宮 ichinomiya - kolejne użycie znaku 宮) w prowincji Musashi (obecne Tokyo, większość prefektury Saitama oraz cześć prefektury Kanagawa). Hikawa Jinja w Ōmiya ma pod sobą 290 podległych chramów rozrzuconych po całej Japonii.

Inny przykład użycia tej nazwy to znajdujący się w Tokio ważny chram Ōmiya Hachiman (大宮八幡宮 Ōmiya Hachimangu) - proszę zauważyć, że w nazwie ów znak występuje dwukrotnie, raz czytany ‘miya’, raz czytany ‘guu’ ;-)

Na zdjęciu brama do Ōmiya Hachiman, nazwa na lampionach od prawej do lewej

Ciekawostki

Nazwa obecnej epoki令和 Reiwa została wzięta z liczącego tysiąc lat zbioru poezji o nazwie Manyoshu 万葉集 - "Zbiór 10 tysięcy liści".

Okładka mangowej edycji zbioru japońskiej antycznej poezji, w tym kilku z Manyoushu 万葉集 -
"Zbioru 10 tysięcy liści"

Okazuje się, że słowo 大宮 też występuje w tym zbiorze poezji antycznej. [3] Konkretnie w pieśni 238 możemy przeczytać:

“大宮の内まで聞こゆ網引(あびき)すと網子(あご)ととのふる海人(あま)の呼び声”

To jest tak starożytny japoński, że trudno dokładnie zrozumieć o co chodzi, wiersz mówi coś o dochodzących do wnętrza tego czegoś, nad czego znaczeniem się zastanawiamy nawoływaniach rybaków ciągnących sieci z rybami. I tak to zostawmy.

Oczywiście, nie możemy zapomnieć, że że ten znak 宮 występuje w nazwisku Suzumiya Haruhi 涼宮ハルヒ, bohaterki kultowej serii anime, wyprodukowanej przez studio KyotoAnimation.



Nazwisko wydaje się nieprzypadkowe - ‘cool princess - fajna księżniczka’ wydaje się najwłaściwszym tłumaczeniem.

Bibliografia


[1] スーパー大辞林 / Super Daijirin Japanese Dictionary
Copyright © 2010, 2013 Sanseido Co., Ltd., under licence to Oxford University Press. All rights reserved.

[2] ウィズダム英和辞典 / The Wisdom English-Japanese Dictionary
Copyright © 2007, 2018 Sanseido Company Ltd., under licence to Oxford University Press. All rights reserved.

[3] Manyoushu - tłumaczenie na współczeny japoński 「万葉集 現代語訳 巻三雑歌235・236・237・238」 https://sanukiya.exblog.jp/26903371/

[4] https://en.wikipedia.org/wiki/Hikawa_Shrine_(Saitama)





piątek, 17 stycznia 2020

Kanda Myojin #1: Daikoku Matsuri 2020


Kanda Myojin 神田明神 to świątynia, a właściwie chram znajdujący się w pobliżu Akihabary.
Po raz pierwszy zbudowana w 730 AD poświęcona jest trzem bóstwom o imionach Daikokuten 大黒天, Ebisu恵比寿 oraz Taira no Masakado. Ten ostatni jest postacią historyczną. Buntownik, który został ścięty, a którego głowę pochowano w pobliżu obecnej świątyni i który został ubóstwiony niejako na wszelki wypadek, by nie przyniósł klątwy.

Daikokuten należy do Siedmiu Bogów Szczęścia, i ze szczęściem związany jest festiwal, który odbywa się w styczniu pod nazwą Daikoku Matsuri.



Festiwal jest bardzo malowniczy. Grupa prawie gołych mężczyzn i kobiety ubrane w cienkie yukaty przy temperaturze bliskiej zeru oblewa się lodowatą wodą. Ten trudny dla ciała i ducha rytuał ma zapewnić szczęście w nadchodzącym roku.

Czy faktycznie rytuał zapewnia szczęście nie wiem, z całą pewnością jednak trzeba mieć silną wiarę, by w tym obrzędzie uczestniczyć. A silna wiara jest przecież podstawą szczęścia - czyż nie?

Festiwal trwa dwa dni. W 2020 był to weekend 18-19 stycznia. Rytuał z wodą odbywa się pierwszego dnia około godziny 10 rano.











czwartek, 2 stycznia 2020

Angel Beats - anime z przesłaniem

Ostatnio sporo się mówi o transplantacjach i potrzebie zwiększenia świadomości społecznej i akceptacji dla przeszczepów organów. Np. na portalu Gazeta.pl przypomniano stary tekst na ten temat.

http://weekend.gazeta.pl/weekend/1,152121,24661632,po-smierci-mojego-syna-mowiono-ze-pewnie-jego-narzady-trafily.html

Na końcu tekstu autor pisze o społecznych akcjach popularyzujących wiedzę o transplantacjach.

Taką wiedzę można popularyzować na wiele sposobów. Kiedyś natrafiłem na anime, które porusza ten problem. Pozwalam sobie tu to anime przywołać.



Tekst zawiera spojlery, więc ktoś, kto chciałby je obejrzeć powinien przerwać czytanie i wrócić do lektury po ukończeniu oglądania.

Na początku

Bohater opowieści, Otonashi Yuzuru, umiera. Trafia w bardzo dziwne miejsce. Niby szkoła, ale niektórzy uczniowie noszą broń i strzelają do innych. Kto umiera, budzi się następnego ranka w gabinecie pielęgniarki jak nowy.

Otonashi trafia do grupy uczniów, która prowadzi rebelię przeciw Bogu. Okazuje się, że to miejsce to coś w rodzaju czyśćca, gdzie trafiają ci, którzy umierając nie potrafili zaakceptować swojego życia. To taki czyściec dla ludzi którzy umarli przedwcześnie. Samobójców tam nie było, bo to temat na odrębne rozważania. W tym czyśćcu są tylko ci, którzy umarli nadal walcząc o swoje marzenia, a nie ci, którzy je porzucili.

W przeciwieństwie do innych obecnych w czyśćcu, Otonashi nic nie pamięta ze swojego życia. Inni członkowie gangu wiedzą, czego żałują, że nie udało im się zrobić za życia.

Walka z Bogiem generalnie polega na nie wypełnianiu obowiązków studenta… Oczywiście, walka z Bogiem spotyka się z reakcją. Głównym przeciwnikiem jest Anioł,  przewodnicząca samorządu, która stara się ich do tego zmusić. W wyniku różnych perypetii okazuje się, że Anioł to też człowiek. Na imię ma Kanade. Podobnie jak wszyscy inni zbuntowani studenci, też trafiła tu z jakiegoś powodu, ale ten powód nie został wyjawiony aż do kulminacyjnego odcinka.

Okazuje się, że czyściec można opuścić.  Ci, którym udało się dokonać refleksji i zrobić coś, dzięki czemu mogli swoje byłe już życie zaakceptować, znikali. Ponieważ historia jest podszyta przesłaniem buddyjskim, zapewne znikali by się ponownie narodzić.

W pewnym momencie czuwając przy rannej Kanade, Otonashi odzyskał pamięć. Za życia chciał być lekarzem i pomagać innym. Podczas klasowej wycieczki jego autobus wraz z wszystkimi w środku został zasypany w tunelu. Pomagał jak mógł rannym, podtrzymywał wśród wszystkich nadzieję na ratunek. Dni jednak mijały, a pomoc nie nadchodziła.  Jeden z uczniów ukradł zapasy wody. Podczas ucieczki jedna z  butelek pękła, woda się wylała. Otonashi zadeklarował, że to była jego porcja. Pomocy nadal nie było.  Ostatnim wysiłkiem Otonashi wypełnił kartę dawcy. Widząc to, inni zrobili to samo - choć oni może nie przeżyją, to może jednak komuś się to przyda, jeśli pomoc jednak nadejdzie.  Taki ostateczny akt nadziei przekraczającej ziemski wymiar.  Pomoc wkrótce dotarła, ale Otonashi nie doczekał - umarł chwilę przedtem.

Odzyskawszy pamięć, Otonashi zdecydował się pomóc innym pogodzić zaakceptować swoje życie. Po kolei przekonuje wszystkich, że ich życie było bezcenne - i czas czas przejść do następnego etapu. Uczniowie po kolei znikają, aż w końcu szkoła-czyściec opustoszała.

Dar i jego konsekwencje


Gdy Otonashi Yuzuru został sam z Kanade, powiedział, może oni powinni tu zostać na zawsze. Może do tego świata trafią inni zagubieni, a oni we dwójkę będą mogli im pomóc. A potem powiedział, że ją kocha.

Wtedy Kanade wyznała, że jest osobą,  która dostała jego serce. Serce, które pozwoliło jej przeżyć młodość nie będąc przykutą do szpitalnego łóżka. Trafiła po śmierci do tego czyśćca tylko po to, by zrobić jedną jedyną rzecz, której nie mogła z przyczyn oczywistych zrobić za życia - by mogła mu powiedzieć “Dziękuję ci za życie”.

Znika. Otonashi zostaje sam. Płacze. Napisy końcowe.

Po napisach końcowych widzimy ruchliwą ulicę. Pod ścianą stoi dziewczyna i słucha na przenośnym odtwarzaczu czegoś, co przypomina te piosenki, które grał pewien zespół w czyśćcu. Mija ją chłopak o twarzy zakrytej kapturem. Ona odchodzi.  On nagle staje jak wryty, jakby coś go zatrzymało. Odwraca się, widzi oddalającą się sylwetkę. Wyciąga rękę, żeby ją zatrzymać. W momencie, gdy już prawie, prawie dotyka jej ramienia, obraz się kończy.

Na zakończenie - Friendship Forever


Ogląda się w miarę dobrze. Jestem przekonany, że wiele osób obejrzawszy to anime, przemyślało ideę dawstwa organów. Ten dar serca jest przecież centralnym punktem historii. Mimo to, przez nie jest to nachalna propaganda,  w której w każdej scenie łopatologicznie wtłaczana jest jedynie słuszny pogląd.  Pokazane są konsekwencje daru, na końcu ogromna, bezgraniczna niemal wdzięczność obdarowanej osoby, przekraczająca wymiar jednego życia i granicę śmierci - a na koniec tylko krótko wyjaśnione są tego przyczyny.

Angel Beats znakomicie nadaje się na kontrprzykład, gdy ktoś twierdzi, że ten gatunek rozrywki nie porusza poważnych tematów. Porusza - animacja to przecież tylko środek wyrazu, który można wypełnić dowolną treścią - i różnymi treściami jest wypełniany, podobnie jak inne nośniki opowieści, takie jak książki, wiersze czy tradycyjne filmy. W przeciwieństwie do animowanego Disneya, który reprezentuje tylko jeden gatunek - filmu familijnego - w animacji japońskiej jest niemal wszystko.

Autobusy Japońskiego Czerwonego Krzyża podczas 97. Comiketu

A można wykorzystywać do szczytnych celów. Podczas Comiketu (Comic Market) w Tokio na wyspie Odaiba, w miejscu, gdzie w ciągu paru dni spotyka się ponad 700 tysięcy fanów japońskiej animacji i komiksu, nie bez powodu stoją rzędy autobusów Japońskiego Czerwonego Krzyża, by przyjąć cenną krew od tysięcy uczestników, którzy chcą pomóc innym.

Wszak mottem Comiketu widocznym na czapkach wolontariuszy z Komitetu Przygotowawczego (Junbikai 準備会) jest "Friendship Forever" - "przyjaźń na zawsze".