piątek, 29 listopada 2019

Frapujące kanji #1: O powadze i ostrych mieczach


Na zdjęciu niestety nie jest shinken 真剣, ani tym bardziej shinken 神剣.

Co mają ze sobą wspólnego ostry miecz, powaga, boskie prawo i autorytet rodzicielski? Wszystkie te pojęcia w języku japońskim wymawia się tak samo: shinken. Przypadek, czy też w ten sposób sam język subtelnie wyraża i propaguje wartości pożądane w społeczeństwie?

Ostry miecz to 真剣 [shinken]. Znaki te oznaczają po prostu “prawdziwy miecz”. Prawdziwy miecz musi być ostry, prawda? Nie ma nic poważniejszego od życia i śmierci, a trzymając w dłoniach takie ostrze, niemal dosłownie trzyma się w rękach życie swoje i innych. Nawet w dzisiejszych czasach, ostry miecz to nie zabawka. Utożsamienie powagi i miecza niemalże samo się nasuwa. Takich narzędzi decydujących o życiu lub śmierci jest więcej, jednak miecz w japońskim społeczeństwie zajmuje szczególne miejsce i tylko słowo oznaczające miecz zaczęło oznaczać również powagę.

Tak samo brzmią słowa oznaczające autorytet rodziców 親権 i autorytet boski 神権. Znaki są inne. Tutaj rdzeniem jest słowo 権[ken], oznaczające autorytet oraz władzę, prawo do robienia czegoś. Zapis jest inny, ale tak samo wymawiamy przecież miecz… Człowiek z mieczem ma przecież autorytet, rzeczywisty lub wymuszony… i władzę. Teraz wystarczy dodać znak oznaczający rodziców 親 albo boga 神, które w tym złożeniu uzyskują takie samo brzmienie [shin].

Czyż w naszej ginącej kulturze nie mówiło się, że autorytet rodziców pochodzi od Boga? W języku japońskim ten koncept jest wyłożony za pomocą dwóch słów zaledwie. A to jest poważna sprawa. Podejrzewam też, że za łamanie boskich praw łatwo było zasłużyć na ostateczną ludzką karę, wykonywaną mieczem.

Wróciwszy do miecza, warto wspomnieć, że jednym ze świętych skarbów Japonii jest boski miecz, który też nazywamy shinken, tym razem składając znaki oznaczające boga i miecz: 神剣.

Ten tekst jest swobodną interpretacją zawartości słownika, rozwój znaczenia słów i znaków mógł być w rzeczywistości zupełnie inny. 




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz