sobota, 5 października 2019

Mikoshi na progu



Jak się mieszka w Japonii, czasem ta Japonia niemal włazi człowiekowi do domu. Tak jak w sobotnie październikowe popołudnie od komputera oderwały mnie uderzenia w taiko, które zabrzmiały niemal na progu.  Cóż było robić? W takiej sytuacji można tylko złapać za aparat i wyskoczyć z chałupy...





Podczas niektórych matsuri wyprowadza się ze świątyni bóstwo na spacer po okolicach, których mieszkańcy są do danej świątyni przypisani. Do tego celu służy specjalny palankin, nazywany mikoshi 神輿, co dosłownie znaczy "palankin bóstwa". Mikoshi bywa także nazywane w tłumaczeniach przenośną świątynią.

Mikoshi są najrozmaitszych rozmiarów. Te najcięższe ważą po kilkaset kilogramów, jeśli nie parę ton. W przynajmniej niektórych świątyniach praktykuje się też noszenie mikoshi przez dzieci - są to znacznie mniejsze palankiny, dostosowane do siły dziecka. Zwykle jednego dnia odbywa się procesja z udziałem dzieci, a innego dnia dorosłych.

Dzięki temu dzieci też mogą brać udział w życiu religijnym swojej wioski. Procesja oczywiście związana jest z jedzeniem i piciem, zarówno podczas przystanków, jak też po odstawieniu mikoshi do celu, to jest do świątyni. Podczas dorosłych procesji bywa, że alkohol leje się strumieniami.









niedziela, 28 lipca 2019

Sumida Fireworks



Podczas pokazu, a właściwie serii następujących po sobie pokazów, łącznie odpalono ponad 10 tysięcy fajerwerków. Wg różnych źródeł, pokaz oglądało około miliona widzów. Żeby sobie wyobrazić, to było zgromadzenie podobnej liczby ludzi, jak podczas spotkań z Papieżem na krakowskich błoniach. 

Jest naprawdę godne podziwu, że ta masa ludzi była w stanie się zebrać, obejrzeć fajerwerki i błyskawicznie się rozejść. Oczywiście, podczas samego pokazu nawet na piechotę nie można było podejść do rzeki, nie mówiąc o samochodzie, czy choćby rowerze. 

Pełne uczestnictwo w pokazie fajerwerków wymaga odpowiednich przygotowań. Jest kilka możliwych strategii. 

Najbardziej skuteczne będzie pojawienie się na miejscu wcześnie. Jak wcześnie,  to zależy od konkretnego miejsca. W przypadku tak słynnego pokazu jak ten w Sumida nawet kilka godzin nie jest za wcześnie. Ważne jest zrozumienie, że hanabi taikai to nie tylko samo pokaz ogni, ale coś podobnego do  pikniku, albo też matsuri. Same ognie to tylko kulminacja imprezy. Rozumiejąc ten podstawowy fakt możemy przybyć na miejsce wystarczająco wcześnie, rozłożyć koc i w oczekiwaniu na główną część imprezy czytać, pić, jeść i rozmawiać z przyjaciółmi. 


Organizacje odpowiedzialne za wydarzenie publikują wcześniej mapy okolicy i szczegółowy program wydarzenia. Dysponując taką mapą można wcześniej zaplanować, gdzie należy rozłożyć swoją bazę. Nie zawsze musi to być miejsce najbliższe odpalenia ogni - czasem miejsce bardziej oddalone zapewni bardziej spektakularny widok. 


Jeśli pokaz odbywa się w okolicach rzeki, każdy wycieczkowy statek i stateczek zgromadzi się na ten pokaz. Goście na pokładzie będą robić to samo, co ci na brzegu - jeść, pić i bawić się. Można rozważyć wykupienie miejsca na  którejś z tych pływających restauracji - to też wymaga działania z dużym wyprzedzeniem.






Jeśli już popełniliśmy błąd, nie należy rozpaczać. Są inne alternatywne metody doświadczenia tego wydarzenia. Przykładowo, niemal wszyscy starają się dotrzeć możliwie blisko rzeki. Czasem jednak odbicie fajerwerków w szklanych powierzchniach tokijskich wieżowców może być równie spektakularne jak bezpośredni widok. 




środa, 24 lipca 2019

Lato bez ogni

Śpieszmy się oglądać japońskie pokazy fajerwerków, bo mogą wkrótce stać się wspomnieniem. 

Odaiba Rainbow Hanabi

Do tej pory trudno sobie było wyobrazić japońskie lato bez pokazów sztucznych ogni. Choć takie pokazy odbywają się nie tylko latem, ciąg skojarzeń lato -> matsuri -> pokaz ogni jest wręcz naturalny. Niestety, trudności ekonomiczne powodują, że imprezy są odwoływane.

Organizacją takich imprez zajmują się przede wszystkim rozmaite lokalne stowarzyszenia.  Choć opierają się one w części na pracy wolontariuszy, muszą ponosić koszty, w tym muszą zatrudni ć profesjonalną ochronę. W dużej mierze budżety tych organizacji opierają się na datkach od sponsorów oraz na dotacjach z lokalnych samorządów. W ostatnich latach sponsorzy są mniej chętni do sponsorowania, a samorządy ograniczają lub wręcz wstrzymują dotacje. 

Z drugiej strony, koszty organizacji takich wydarzeń rosną niebotycznie, zwłaszcza wydatki na ochronę. Braki na rynku pracy powodują konieczność systematycznego podnoszenia pensji, co oczywiście przekłada się na wzrost kosztów firm ochroniarskich. Firmy te oczywiście nie są zainteresowane poniżej zakładanego poziomu opłacalności, przedstawiają więc wyższe rachunki organizatorom. A tymczasem budżety organizatorów nie tylko nie rosną, ale wręcz maleją.

Japanese fireworks

W zlinkowanym artykule podano przykład miejscowości Tamano-shi w prefekturze Okayama, gdzie coroczny pokaz ogni wraz z imprezami towarzyszącymi gromadził około 50 tysięcy odwiedzających. W zeszłym roku miasto obcięło dotację o 18 mln jenów. Tymczasem rachunki wystawiane przez firmy ochroniarskie wzrosły z 9 mln jenów do 13 mln jenów. W zeszłym roku dzięki zbiórkom udało się zebrać konieczne fundusze, jednak w tym roku wolontariusze podjęli decyzję, że impreza jest niemożliwa. Rada miejska ugięła się i przyznała 13 mln jenów na ochronę, jednak w dalszym ciągu brakuje w kasie około 10 mln jenów, by całkowicie pokryć koszty imprezy.

Trudności nie omijają innych miejsc, także Tokio. Niektóre pokazy w metropolii tokijskiej zgromadziły w zeszłym roku ponad milion widzów, w tym tłumy turystów. Takie nagromadzenie ludzi w jednym miejscu ma swoje wyzwania. Choć jest to Japonia i można spodziewać się dobrego poziomu dyscypliny uczestników, bezpieczeństwa lekceważyć nie można. Konieczna jest współpraca firm transportowych, policji, a także firm ochroniarskich. Właśnie te firmy ochroniarskie w tym roku skierowały do organizatorów prośbę o zwiększenie budżetu. Ta prośba jest obecnie rozpatrywana, ale prawie na pewno spotka się z odmową, bo tych pieniędzy po prostu nie ma. Z drugiej strony, nie można organizować tak wielkiej imprezy bez zapewnienia bezpieczeństwa.

Rainbow Fireworks

W tym roku główne pokazy ogni najprawdopodobniej się odbędą, ale jeśli koszty ochrony będą nadal rosnąć, kontynuowanie ich organizacji może napotkać wiele trudności. 


Zdjęcia załączone fo tego artykułu pochodzą z zeszłego roku. 

Kup pan dinozaura!



W danych czasach, w elektrycznym miasteczku w Akihabara można było kupić właściwie wszystko, co potrzebowało prądu elektrycznego do działania. 
Dziś rolę tę przejęły sklepy sieciowe, w tym ogromne giganty, jak Amazon czy Alibaba. Akihabara jako centrum elektroniki umiera, ale to temat na inny tekst. 

Okazuje się, że online można też kupić 5 metrowego dinozaura. Jakby ktoś chciał kupić, warto zauważyć, że w samej ofercie jest ostrzeżenie, że do instalacji dinozaura w miejscu docelowym potrzeba przynajmniej dwóch osób. 


środa, 1 maja 2019

Heisei Thanks! Reiwa Welcome!

30 kwietnia 2019, ostatni dzień trwającej ponad 30 lat ery Heisei 平成.

Mimo, że nie planowano żadnych zorganizowanych wydarzeń, na Shibuya Crossing mimo ulewy spontanicznie zebrał się wielotysięczny tłum by z radością powitać nową erę - Reiwa 令和.

W nocy na budynku stacji Shibuya pojawiły się ogromne plataty: "Heisei - Dziękujemy!",  "Reiwa - Witamy!".



niedziela, 31 marca 2019

令和 - nowa era

Początek nowej ery się zbliża

Wraz z abdykacją cesarza Akihito, era Heisei 平成 się kończy.

1 maja 2019 roku będzie pierwszym dniem nowej ery - Reiwa.


令和

poniedziałek, 11 marca 2019

14:46 Ishinomaki, Miyagi-ken, Japan (あの日から8年)

Jak sfotografować pustkę? Coś, czego już nie ma? Pustka fatalnie wychodzi na zdjęciach.

Tych pustych miejsc wokół widać coraz mniej, jednak nadal jest mnóstwo mnóstwo niewypełnionych niczym przestrzeni, których nie ma jak wypełnić. Przecież cokolwiek by się nie robiło, będzie przypominać próbę zapełnienia nieba balonikami.

Mimo wszystko, "w drodze nie ustawać" i podjąć trud trzeba. Ganbare, Ishinomaki.


Ishinomaki,
3月11日 14:46 

czwartek, 7 lutego 2019

Nowy Rok gdzieś w Japonii - spóźniony reportaż



1 stycznia 2019, gdzieś w Tokio wkrótce po północy. 

Tłum odwiedzających zbiera się przed świątynią, by zgodnie z tradycją pomodlić się o pomyślność w nadchodzącym roku. Taka pierwsza wizyta nazywa się hatsumode 初詣. Okazja, by spotkać się ze znajomymi, spędzić czas z rodziną albo ukochanym. Różne są sposoby, tak jak różni są ludzie...

Płonie ognisko, w którym palone są stare amulety - do domu należy przecież zabrać nowe. Sklepik przyświątynny ma żniwa. Święte strzały i  wróżby rozchodzą się jak świeże bułeczki. Wróżby, zwane O-mikuji (御神籤)  są z niecierpliwością czytane - co też przyniesie ten rok? Wielkie szczęście, czy raczej nieszczęście? Zwłaszcza te gorsze pozostawiane są w świątyni - może bogowie się zlitują i odwrócą zły los?  

Rozdawana, a właściwie sprzedawana jest amazake (甘酒) - gorący, słodki napój alkoholowy zrobiony ze sfermentowanego ryżu. Niektórzy grzeją dłonie przy ognisku - choć temperatura nie spadła poniżej zera, dla nieprzyzwyczajonych jest to i tak dość zimno. 

Choć tłum jest spory, słychać tylko szmer rozmów prowadzonych przyciszonym głosem, trzaski ognia, oraz dźwięki koto (琴), tradycyjnego japońskiego instrumentu…